niedziela, 2 września 2012
ja to zawsze szczęście mam, tatata!!! xD
(po prawej noga od Ani, po lewej moja :)
No to ten. Mam bloga słuchajcie. Ale takiego iście hamerykańskiego xD przygotowuję się do wyjazdu pełną parą, tak więc i bloga musiałam odpowiedniego przygotować. Ale później się nim podzielę, narazie muszę go trochę zapełnić, żeby jakoś wyglądał ;D
Opowiedziałam dzisiaj mamie, jak w Posejdonie Arek i Jurek zrobili imprezę pożegnalną i zrobili mi drina, 1/16 wódki i 15/16 coli. Powiedziałam jej, że przez 2 tygodnie mnie potem usta szczypały. A mama co na to?
-Na przyszłość nie mieszaj coli z wódką, tylko wódkę osobno pij.
-.-
